Kosciół

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 26 paź 2005, 22:29

Chlopaczek pisze:We wrzesniu zaczac dyskusje pod tytulem "Religia w szkolach".Obecnie mamy dwie godziny religii w szkolach.Pierwotnie mielismy tylko jedna.Widac ekspansja...przez 2 godziny otumania mlodziez
Z tego co wiem (przynajmniej tak bylo za moich czasow) religia nie jest przedmiotem obowiazkowym - chcesz chodzisz, nie chcesz nie chodzisz. nikt do tego nie zmusza. wiec nie rozumiem o co teraz masz pretensje?
Chlopaczek pisze:Drugi temat az sam sie cisnal na mysl po tragicznym wypadku autokaru z dzieciakami jadacymi do Czestochowy aby modlic sie o wstawiennictwo przed matura.Co normalne w naszym kraju cala ta sytuacja nie zaszkodzila popularnosci kosciola.Wprost przeciwnie-msze za zmarlych(ciekawe czy na zamowienia czyli za kase?) jakies biale marsze zbiorowe modlitwy.Juz nawet nie wnikam w to kto organizuje w dniach szkolnych wycieczke z publicznej szkoly do miejsca kultu (notabene obraz Matki Boskiej Czestochowskiej jest kradziony z cerkwi ale to nie przeszkadza w masowych pielgrzymkach do niego).
Jednak moje glowne przemyslenia na ten temat dotycza czego innego.Wiele osob zastanawialo sie jak dobry milosierny Bog mogl na to pozwolic.Przeciez posrednio oni jechali modlic sie do niego.Sam sie nad tym zastanawialem i wyszlo mi co nastepuje.
Skoro doszlo do tego wypadku to:
-Boga nie ma czyli ateizm.
-Bog jest stworzyl swiat ale zostawil go samemu sobie.Nie ingeruje w jego dzialanie i w to co robimy (jestesmy sami odpowiedzialni za wszystko zadnych cudow czy objawien nie ma).Czyli ogolne zalozenia deizmu.
Odrebna kwestia to w takim wypadku predestynacja - z gory jest ustalone kto zostanie zbawiony a kto potepiony niezaleznie od tego jak postepujemy.
-Bog jest ingeruje mocno w nasz swiat i nasze zycie a ten wypadek to byla kara i zarazem ostrzezenie dla innych zeby nie czcic obrazkow figurek papiezy (tak zwane balwochwalstwo).
Domyslam sie, ze jestes niewierzacy. i tu napotykamy na watek, ktory caly czas powraca w dyskusjach miedzy wierzacymi a niewierzacymi. jak sama nazwa wskazuje - wiara to jest "cos" czego nie da sie racjonalnie ujac, zrozumiec. jezeli uwazasz sie za chcescijanina (czy tez wyznawce jakiejkolwiek innej religii) musisz przyjac pewna sfere za prawdziwa, ktora jest nienamacalna. idac Twoim tokiem myslenia - tak samo mozna powiedziec - Boga nie ma bo w ogole ludzie umieraja, istnieja smiertelne choroby, wypadki itd. oczywiscie w przypadku katastrofy o ktorej wspominasz wyjatkowo jest ciezko zrozumiec - bo niby jechali sie modlic, a spotkala ich smierc. wtedy zazwyczaj mowi sie o "Woli Boskiej" itd. nawet nie bede sie staral tego tlumaczyc, bo jezeli nie wierzysz - nie ma szans zeby zrozumiec. ja sam nie wiem jak zachowalbym sie gdyby taka sytuacja dotknela mnie osobiscie. bunt to jest normalny odruch. trzeba miec niesamowicie silna wiare, zeby pogodzic sie z taka tragedia. mysle, ze malo jest ludzi, ktorzy potrafiliby to przyjac bez slowa sprzeciwu.
Ciezko jest wytlumaczyc taka tragedie, bo nikt nie wypowie sie w imieniu Boga. jednakze sprobujmy spojrzec na to z innej strony. czlowiek wierzacy przyjmuje za oczywiste, ze po smierci czeka go lepsze zycie. ze dopiero tam mozna zaznac prawdziwego szczescia. wiec ten bol po stracie bliskiej osoby mozna z czasem zlagodzic wierzac, ze ten ktos przeszedl do "lepszego swiata". a niewierzacym? pozostaje tylko bol i ciagle pytania - dlaczego? fatum, los, klatwa, przypadek?
Ja jako czlowiek wierzacy moge powiedziec, ze Bog pomogl mi niejeden raz w zyciu. ktos moze powiedziec, ze to przypadek, przeznaczenie, ale ja wierze, ze nie tylko. w dzisiejszych czasach "wierzenie" nie jest zbyt popularne. co wiecej - latwiej jest szukac dziur w calej doktrynie, dogmatach itd. niz je dementowac. jednak wg mnie to jest wlasnie to co stanowi najwieksze wyzwanie dla kazdego wierzacego (w cokolwiek) - przyjmowanie za prawdziwe rzeczy, ktore nigdy nie zostana w 100% udowodnione, sprawdzone. to jest ciezkie, ale nikt nie mowi ze wiara ma byc tylko czerpaniem korzysci.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”