Podejrzewam, że oni też woleliby robić coś przyjemniejszego, ale czasem nie ma innego wolnego dnia, czasem żona truje, że od miesiąca czeka na coś tam i ludzie hałasują nawet w święto.Sergek pisze:Jaki jest problem w tych ludziach. Dzień wolny, można porobić coś przyjemniejszego, to nie - od 7 rano wiercenie w bloku
Rozumiem, że niektórym zależy na remoncie itd, ale czasami trzeba wiedzieć, że nie jest się samym w otoczeniu.


