Kiedy pracowałam w kinie, Alma była jedynym tego typu sklepem pod ręką, więc korzystałam, chociaż ceny były nie najniższe. Bardzo lubiłam ich sałatki, ale już np. wędliny w większości nie nadawały się do kupienia. Akurat mieliśmy szczęście, że pracowała tam jakaś daleka ciotka Marcina, która podpowiadała nam, które są stare - większość niestety była.Sergek pisze:Jakby w zabce mieli mieso i takie rzeczy, to pewnie tez bym robil tylko tam zakupy. Ja kiedys jeszcze lubilem Alme zanim stalo sie to co sie stalo. Co prawda troche drozej, ale lubilem to co mieli na sprzedaz. Tez sympatycznie w srodku, bez ekscesow przy kasach jak w biedrach.


