A w dzień po obiedzie to Wam się drzemki nie chce? Ja nie widzę różnicy pomiędzy pracą w dzień a pracą w nocy. Przecież to ten sam zakres obowiązków. Jak jest dużo do roboty to i tak się spać nie chce, a jak jest nudno to i w dzień muli.
Jak jestem w pracy w ładnym regionie to pracując na nockach mogę w dzień gdzieś wyskoczyć pozwiedzać, a jak jestem na jakimś wypizdowie to mogę pobiegać po lesie zimową porą. Wieczorem już bym tego nie zrobił.
Podobnie z załatwieniem różnych spraw urzędowych.
Inna sprawa, że się bardzo dobrze adaptuję do życia nocnego (chyba "sowa" to się nazywa) i kompletnie nie przeszkadza mi odsypiać przy świetle słonecznym. Niektórzy nie mają tak dobrze i stosują przed snem jakieś melatoniny czy pół litra wódki.


