Europa Universalis IV, czy też szerzej: seria Paradoxu, bo dzięki converterom można savy z EU IV przerobić tak, żeby działały w grach kolejnej epoki.
Gra, która wciąga jak bagno. Dużo bardziej skomplikowana, niż popularna Civilization V. Bierzesz jeden kraj w 1444 roku i prowadzisz go do 1821 (śmierć Napoleona). Masz eventy historyczne, w cholerę decyzji, polityk, idei i różnych innych mechanik, często unikalnych dla danego kraju (kraje HRE, kraje Chin, kraje Indii, Francja, WB, Kastylia/Aragonia, kraje Rusi, mniejsze nie-europejskie kraje) i działasz na ich indywidualnych cechach. Jeden kraj może mieć mocniejszą jazdę, inny większy zysk z handlu, a kolejny łatwiejszy sposób nawiązywania relacji dyplomatycznych. Tych bonusów i statystyk wzajemnie oddziałujących jest mnóstwo i jeśli włączasz grę bez jakiegokolwiek rekonesansu, to za pierwszym razem prawie na pewno nie wiesz co się tak naprawdę dzieje
Dużo satysfakcji i dużo rozkminiania nawet kiedy nie grasz, nad tym co byś chciał zastosować w grze. Np. myślisz o tym jak zdobyć tron HRE i w pewnym momencie odchodząc od gry i robiąc inne rzeczy myślisz sobie jaki kraj zaatakować, żeby przejąć podczas kilku kolejnych wojen 3 elektorów tak żeby pół Europy Ci wojny nie wytoczyło. Albo jak włączyć się w konflikt z Ottomanami na których albo nie masz casus beli albo nie masz sił które dałyby Ci zwycięstwo w razie gdyby podpisali szybki pokój z tymi których chcesz wspomóc.
Itd.



