Że są osoby - to ja wiem.
W sumie co by daleko nie szukać, w tym roku moja babcia doprowadziła moją mamę (a swoją córkę) do płaczu wyzywając ją o złodziejek - bo jest nauczycielką i machinalnie przyznała, że popiera protest (chociaż udziału nie brała). Naprawdę [ch**] widok to jest, nie życzę nikomu niczego podobnego.
Ale wszyscy w rodzinie wiedzą, że babcia ma 'swoje poglądy' i akceptuje bezkrytycznie wszystko, co jest w TVP.



