sickstick pisze: ↑24 sie 2019, 12:34Obnoszący się z kasą faceci bywają też jednak męczący dla otoczenia. Mam ziomeczka któremu się powodzi, kilka firm i chajsu jak lodu. Problem w tym że nie da się z nim porozmawiać na inny temat niż jego pieniądze i firmy. Tu zainwestował 50k w cośtam, ale już po roku miał z tego 200k, tu wydał tyle, tam zarobił tyle. Kiedy w pasterke paliliśmy razem szluga i nagle wyciągnął telefon żeby pokazać mi, ile tysięcy zł zarobił na bitcoinach w czasie palenia tego szluga, to myślałem że jebne twarzą o śnieg.


