Natomiast co do wydawania kasy, to nie do końca się zgadzam. Jedna osoba wyda 100 na kolację z nowo poznaną koleżanką, ja ostatnio za weekend z dziewczyną, którą widziałem trzeci raz w życiu wydałem dobre parę stówek, a inny wyda na imprezę urodzinowa dla niej 3k. Możemy nazwać każde z tych rzeczy głupotą, ale dla mnie to nie wcale nie jest dziwna sprawa.
PS. I mówię, to jako osoba, która własnie zobaczyła różnice - 5 lat temu jak miałem wydać 70zł na bukiet i 40zł na bilety do kina to trochę bolało portfel, a teraz jestem w stanie postawić weekend i niespecjalnie mnie to boli. Za 5 lat może będę mógł postawić kolacje za 1,5k jak ozob i nocleg w jakimś SkyTower, czy to będzie pole do smiechu?



