Widze VVD kozak jak zawsze - chyba do siebie wzial ze mu Pepe zlamal rekord na poczatku. Andy poszedl na Francuza to dostal po lbie, ale pozniej widze Holender sie wzial do roboty. Nie dosc, ze duzy, to jeszcze zachowal szybkosc i ogolnie ruchliwosc - przy naszym zestawieniu moze sobie latac i skanowac teren w poszukiwaniu tego co przeszlo przez reszte, a to i tak sie rzadko zdarza



