Var w Anglii ma działać tak jak wielu pierwotnie myślało że będzie działać - czyli w decyzjach subiektywnych typu karne mają być 10000% sytuację tylko i tyle. Takie że naprawdę jedyną osobą która tego nie widziała na boisku był sędzia i nie ma wątpliwości.
Oczywiście var poszedł w zupełnie innym kierunku w reszcie świata więc teraz to wygląda komicznie. Jakby Anglia dołączyła do świata VARu na początku tak jak Bundesliga to mogliby razem go kształtować. Teraz tylko się kompromitują.
Nie chcą też mieć monitora dla sędziego - ma być użyty "może parę razy w całym sezonie". Mają być tylko ewidentne decyzje o karnych i czerwonych. No i wiadomo - spalone.
Sent from my Nokia 6.1 using Tapatalk



