To na poczatek, zajrzyjcie i przeczytajcie calosc bo wnosi wiele do tematu.
Teraz odemnie:
Chlopaczek pisze:To juz nie jest ta slawna Polska sprzed wiekow slynaca z tolerancji gdzie chronili sie u nas ludzie z innych krajow.
Dokladnie sam niby nie jestem czasem tolerancyjny ale jezeli chodzi o kosciol jest az nad. Boli dosc czesto to ze mnie osobicie nie podoba sie prawda gloszona przez kosciol. Natomiast wszelka dyskusja, negowanie czy podwazanie slow kosciola konczy sie psychicznym biczowaniem mojej osoby czy to ze strony rodziny, dziewczyny czy otoczenie ( na szczescie jestem odporny i jakos sobie z tym radze, wiem co wiem i wiem co czuje i tak wedlug mnie jest dobrze).
Tyle ze to jest haslo wyglaszane przez kosciol. W moim przekonaniu zycie jest krotkim epizodem, jest zyciem dla samego zycia. Mniejsza teraz o jakies rozne ideologie czy wartosci zycia poza religia ( po prostu nie chce zanadto rozszerzac tematu. Hmm rodzimy sie umieramy i tak wkolko. Malo mnie obchodzi dlaczego tak jest. Zyjemy (wierze w to) wedlug przeznaczenia. Wedlug lini zycia ktora jest zapisana gdzies tam, nie wiem dokladnie gdzie. Jedni mowia ze w gwiazdach inni ze w kodzie DNA.Chlopaczek pisze:W glebie w nicosci na zawsze.
Tam w tym tekscie do ktorego link podalem jest napisane ze religia powstala w wyniku ludzkich slabosci. By wytlumaczyc wiele zjawisk niewytlumaczalnych. A powiedzcie, religia nic nie mowi na temat zjawisk paranormalnych ktore podobno nas otaczaja. W to tez niby mozna wiezyc jest to cos innego, niesamowite, cos trudnego do pojecia ale wiara w to nie jest juz religia. Dlaczego?
Chlopaczek pisze:Niewierzacy zyja ze swiadomoscia ze nie maja obiecanego kiedys tam nieba zycia wiecznego i niesmiertelnosci
Hmm, mozna by rzec iz jestem niewierzacy jednak nie do konca. Wiele slow bibli ktore zawieraja gleboki sens i madrosci zyciowe czesto do mnie trafia. Jednak nie moge powiedziec ze zyje podlog tych slow i przekonan. Uwazam ze jestem na tyle silny by zyc bez tego i poki co nie jest mi to do niczego potrzebne. Moze kiedys dostane olsnienia. Ale to kiedys ( w co i tak bardzo watpie ). Mowisz wiecznosc i niesmiertelnosc. Jak juz wczesniej napisalem, religia wedlug niektorych powstala ze slabosci ludzkiej. Wrecz ze strachu przed smiercia. A zeby sobie co nie co odejscie z tego swiata oslodzic wymyslono motyw lepszego zycia. Przeciez nie mozna zyc dwa razy. Zyje sie tu i teraz nie tam gdzie cos tam ...
Tomachos pisze:Jest ich tam tyle ile wszędzie tylko te sprawy związane z kościołem są bardziej rozgłaszane!!
Zgadza sie ale skoro to kosciol takie sprawy w ogole nie powinny wystepowac.
Tomachos pisze:dzięki niej jejt w stanie sie powstrzymać!!
Widocznie nie jest. Przynajmniej nie wszyscy sobie radza.
Tomachos pisze:jak możesz sugerować z pełna pewnościa ze ten problem istnieje u nas na masową skale??
Przykladow podalby ci duzo, jednak nie wypada, znam (kilka) osob ktore bylo molestawane przez duchownych. W taki badz inny sposob.
Dobra ale jezeli mamy miec choc troche inteligentny narod powinni w szkolach tego uczyc. Podobna szkola "óczy".Krzysztof Jarzyna pisze:nauczany islam czy judaizm
Krzysztof Jarzyna pisze:czy nalezy za to winic wiare?
Przedstawiciel wiary sa kaplani tak? To dlaczego takowi ponizali mnie gdy wchodzilem z nimi w polemike a oni nie potrafili odbic pileczki.
Tomachos pisze:nie znasz kościoła od wewnątrz i nie wiesz tak naprawde jak kosciół z tym walczy i jaka ma sprawność, latego badz bardziej powściągliwy!!
Mam znajomego ksiedza i wiem jak z tym walcza. Dokladnie tak ze nic nie robia. Jedynie gdy media cos rozdmuchaja wtedy jest wielka afere i spiecie w dzialaniach z odstepstwami.
Chlopaczek pisze:Dobrze pogadac z kims kto nie chce przekonywac mnie na sile do swoich pogladow tylko jest tutaj w celu wymiany i poznania opinii osob inaczej patrzacych na sprawy wiary.
To i mnie niezmiernie cieszy.
Krzysztof Jarzyna pisze:a Polska? prawie 2 wieki zaborow (wliczajac PRL), wojny, powstania... wiara i Bog byly czesto jedynymi opokami. ludzie garneli sie do kosciola, bo Bog stawal sie czesto ostatnia nadzieja
Wlasnie dlatego uwazam ze religia jest dla slabych. Jeszcze zalerzy w co sie dokladnie wierzy. Jednak uogolniajac tak jest ze jezeli cos jest mocno nie tak wtedy dochodzimy do tego jak jestesmy niesamowicie wierzacy. Nieprawdaz? Francuzi mieli swoje wojny i inne wrescie kraj ogarnal
spokuj i jest jak jest czyli laicko.
Wybralem wypowiedzi na ktore moglem cos wydaje mi sie ciekawego odpowiedz. Czekam na dalszy rozwoj jakze ciekawej dyskusji. Wrescie !



