Warto jutro zerknąć o 10.00 na mecz Polaków z Rosjanami. Chyba najważniejszy mecz tej kadry i polskiego kosza od bardzo, bardzo dawna. Wygrana praktycznie daje awans do ćwierćfinału, a bycie w najlepszej "8" świata, to byłoby juź coś wielkiego dla ekipy w takim składzie. Ta Rosja wbrew pozorom jest do ogrania. Oczywiście będą jutro wyraźnymi faworytami meczu ale nasi przy dobrej dyspozycji są w stanie nawiązać walkę. Kluczem będzie obrona. Oczywiście Polacy muszą sobie pomóc sami i przede wszystkim zacząć rzucać trójki jak w eliminacjach. Dobrym prognostykiem meczu z WKS było to, że wreszcie zaczęło siedzieć Waczyńskiemu.
Brakuje nam centra i zbiórki, szkoda, że Lampe ma nasrane w głowie ale nic z tym nie zrobimy, może Balcerowski ze swoim wzrostem jutro błyśnie. Liczę jutro też na bardziej odpowiedzialną grę Slaughtera, z WKSem mógł sobie pozwolić na odrobinę lekkomyślności i nonszalancji, jutro nie będzie na to miejsca. To może być też ważny mecz Ponitki, w którym może czas żeby trochę porzucał z półdystansu a nie tylko spod kosza, bo na jego wejścia Rosjanie będą na pewno przygotowani.



