Polacy zagrali na miarę swoich możliwości, a te wciąż do szczytowych nie należą, ale brawa za ambitną postawę. I było widać (w czwartej kwarcie) że Hiszpanie to kontrolują, bo gdy tylko nasi zbliżyli się na 4 oczka, oni w niemalże dwie minuty odjechali na 13-punktową przewagę.
Oby zatem sprawdził się ten scenariusz, o którym wcześnie pisałem.



