no i chyba wracamy po dalekiej podrozy, bo tak trzeba to nazwac. Po przegranych ze Siena i Empoli wygrana z Interem na wyjezdzie i to nie jakies szczesliwe 1-0 tylko raczej wypracowane zwyciestwo! w Pierwszej polowie nikt nie mial watpliwosci kto jest lepszy w drugiej gra sie wyrownala ale wynik na szczescie nie! Zostalo 2-3 piekne bramki (Totti Adriano) akcje, walka zolte i czerwone kartki nerwy... nikt nie ma watpliwosci ze mecz byl piekny i to ze nasza Roma ma potecjal ktory w pierwszych meczach sie nie ujawnial, ale teraz... teraz mysle ze lokomotywa o nazwie ASRoma ryszyla na dobre i nikt jej nie zatrzyma do stacji Liga mistrzow:)
Pozdrawiam:)



