Hehe Kama a ja czytałem, że zawodnicy sami taką godzine zaproponowali... Mieli do wyboru albo po południu walczyć albo mieć to juz za sobą w nocy.
Trening oglodali bacznie policjanci, którzy zostali wezwani przez sąsiadów bazy treningowej.
Sie pewnie chłopaczyska zdziwili...


