Skoro warunki systemowe na to pozwalaja to niech zarabia. Nie mam z tym problemu poniewaz koniec koncow kazdy pracujacy sprzedaje swoj wolny czas za pieniadze. Nie odpowiadaja Ci zarobki w sekretariacie to idz na miotle.MarcinW pisze: ↑12 paź 2019, 18:15Czyli uważasz ze np. sprzątaczka (z całym szacunkiem do jej pracy), która nic nie dała z siebie (wyłączając z tego przypadki ze nie miała ku temu warunków) nie chciała się uczyć zaś edukacje skończyła na zawodówce powinna zarabiać tyle co np. osoba która skończyła Politechnikę ? A również wielu inżynierów nie zarabia obecnie wiele więcej niż 4000 brutto
Zastanwial sie ktos kiedyś jak ilosc wszelakiej masci inzynierow czy magistrow wychodowanych w oststnich 3 dekadach ma wplyw na zapotrzebowanie na ich uslugi na rynku pracy?



