Moment, moment. O ile z racji ciszy wyborczej pominę sobie "pewne postulaty" "pewnej partii", to to czy płaca minimalna jest za wysoka widać przede wszystkim po poziomie bezrobocia, a w drugiej kolejności po wzroscie PKB.
Jeśli bezrobocia nie ma, wzrost jest, to znaczy że płaca minimalna nie jest zbyt wysoka. Płaca minimalna to nie jest zapisywanie dekretem bogactwa, tylko de facto masowa renegocjacja płacy przez wyborców, którzy wybrali przedstawicieli, którzy im to załatwili. Kiedyś od tego były związki zawodowe, ale te dziś w sferze prywatnej nie mają racji bytu. Dlatego na ich miejsce wchodzi państwo, które podnosząc minimalną, wymusza podniesienie płacy tym ludziom, którzy w pojedynkę nie mają siły negocjować z pracodawcą. W tym przypadku głównie korpo i w tej grupie głównie telemarketing (nie tylko ten najbardziej znany jako nc+/play/magiczne garnki).



