Ozobie u mnie nie zaobserwujesz żółci, bo ja sobie dobrze radze. Różnica pomiędzy nami polega na tym, że ja nie poszedłem na łatwiznę i włożyłem w to odrobine więcej wysiłku żeby wyjść na swoje. Nie krytykuje Twojego podejścia. Doceniam ludzi, którzy są zaradni i potrafią wyjść na swoje. Natomiast bardzo nie lubię tego jak takie osoby które zawsze szły ma skróty oceniają ludzi którzy wybierali ta trudniejsza drogę. I mimo wszystko zachowałbym ostrożność, bo wiesz jaka jest różnica pomiędzy Tobą a tym „magistrem” zweryfikowanym przez rynek ? Ze ten magister może w każdej chwili zająć Twój etat, bo żeby go zajac nie tylko nie potrzeba magistra, ale nawet matury. I tak w Polsce bardzo często robią Ci magistrzy. Idą na taksówkę. Słowem uzupełnienia to jeszcze jedno was różni. Ze jak Ci ludzie pójdą na taksówkę to ich to wewnętrznie boli a ty zachowujesz się tak jakbyś złapał Boga za nogi.ozob pisze: ↑13 paź 2019, 14:15Zawsze bawi ta zolc tych, ktorzy wlozyli tyle wysilku, a ktorych rynek zweryfikowal placa.![]()
Ja nie mam pretensji oto, ze ktos moze i pewnie zarabia wiecej w takiej czy innej profesji. Dziwnie jednak sie sklada, ze najbardziej rozczarowni sa Ci, ktorzy uwierzyli, ze studia, magisterka, praca od poniedzialku do piatku za biurkiem uczyni ich zycie lepszym od innych. Rynek pracy Was wyruchal? Co za nowosc.



