Pisakk pisze:Ogólnie bardzo dobry mecz w wykonaniu Aimara i Vicente. Aimar się bardzo starał, był widoczny i wspaniale rozgrywał piłkę. Vicente w końcu zagrał mecz na miarę swoich możliwości, zaryzykuje stwierdzenie, że najlepszy od czasu odniesienia kontuzji. Piłkarze Realu nie mogli sobie z nim dać radu. I dlatego martwią mnie te informacje, jakoby obaj mieli trafić na Bernabeu. Jak Real da za obu 50 mln euro to Valencia chyba nie będzie się długo zastanawiać, chociaż jak na mój gust obaj warci się troche więcej...No nic - mam nadzieje, że zostaną na Mestalla.
I tym pozytywnym akcentem kończę dzisiejszy odcinek.
Widzisz Pisakk dają nawet więcej niż 50 milionów, bo aż 66 mln, ale na szczęście władze Valencii się nie zgadzają. I niech tak zostanie.www.vcf.pl pisze:Dokałdnie takę sumę pieniędzy Valencia mogła zarobić na sprzedaży Vicente oraz Aimara. I choć kwota ta jest zaledwie o 17 mln Euro mniejsza niż planowany dochód z tzw. "Plan de Porxinos" czyli zagospodarowania terenów wokół nowej bazy treningowej w okolicach miasta Riba-Roja - co ma uratować sytuacje finasową klubu, to prezydent Valencii - Juan Bautista Soler uznał tą dwójkę za kluczowych piłkarzy w drużynie i odrzucił ofertę transferową.
Pierwsze 42 mln Euro, Che mogli zarobić sprzedając Vicente do Realu Madryt, który od dawna już intersuje się lewoskrzydłowym Che i reprezentacji Hiszpanii. Pomimo, że piłkarz wciąż nie powrócił do swojej optymalnej dyspozycji po bardzo grożnej kontuzji, ktróą przeszdł w zeszłym sezonie, to prezydent Realu - Florentiono Perez, nie zawachał sie złożyć Valencii tak wysokiej oferty na lewonożnego Hiszpnana. Che nie mieli jednak zamiaru pozbywać się swojej gwiazdy i odrzucili tą propozycję, podobnie jak wcześniejsze zapytanie ze strony Manchesteru United.
Pozostąłe 24 mln Euro pochodziłyby z transferu Pablo Aimara, choć do dzisiaj nie ustalono kto tak naprawdę zdecydował się zaproponawać taką kwotę. Klub z Estadio Mestalla otrzymał ofertę na Argentyńskeigo 'madiapunta' poprzez jego przedstawiciela, niemniej jednak prezydent Soler zdecydował sie ją odrzucić, gdyż Quique Flores uznał Pablito za bardzo ważny element zespołu.
W przypadku Aimara, decyzja o odrzuceniu oferty transferowej z pewnością okazała się trafna, gdyż Argentyńczyk wreszcie zaczał grąc tak, jak tego do niego wymagano. Po świetnych występach "El Payaso" przeciwko Betisowi, czy Realowi Sociedad klub zastanawia sie nawet nad przełużeniem wygasającego w 2008r. kontrkatu Aimara z 'Blanquinegros'. Piersze kroki w tym kierunku zostały juz poczynione, jednak niedawo wszelkie rozmowy w tej sprwie wszytrzymano do wiosny przyszłego roku, gdyz klub chce upewnić się, czy piłkarz utrzyma formę i czy nie będzie miał większych problemów z kontuzjami



