Zwycięstwo wymęczone w końcówce, ale zawsze zwycięstwo
Niepokojące jest tylko, że bez Tottiego ofensywni gracze nie zdobywają goli i muszą ich wyręczać obrońcy
Brawo Mexes - może wreszcie da mu to większą pewność w grze, bo chyba tego potrzebuje.
PS. Brawa dla Lazio


