JEEEE!!!!KOlejny mecz wygrany. Siarka wczoraj pokonała Sokół Nisko 1:0. Bramke dla Siarkowców strzelił z rzutu karnego Jacek Leptacz.
Po wyjazdowym zwycięstwie w Tuczempach Siarka miała rozegrac mecz z 11 drużyną IV ligi-Sokołem Nisko. Juz pierwsze minuty meczy wskazywały na dominację Siarki. W 6 minucie pierwszy groźny strzał Łuczakowskiego obronił Wojtaszek. Jest to ważny mecz dla tego zawdonika, ponieważ jest on wychowankiem tarnobrzeskiego klubu. Strzał Orlińskiego z Sokoła obronił Wiącek. W końcówce pierwszej połowy obyło sie bez groźniejszych sytuacji podbramkowych. W druegij połowie groxnie atakowali goscie. Nie groźny strzał Orlińskiego obronił po raz kolejny Wiącek. Kolejna okazja Siarki omal sie skonczyła sie golem.W 55 w okolicach "szesnastki" wolny wykonywał Kozłowski,dobrze dosrodkował i Stąporski uderzył piłke głową a ona uderzyła w poprzeczkę, nastepnie wywalczył ją Kabata, ale jego strzał został zablokowany. W 70 minucie kolejny dobra kontra gości. Woźniak wrzucił piłkę do Stochly a on dobrze uderzył ją, jednak na poterunku był dobrze interweniujący w tym meczu Wiącek. W 80 minucie strzela z wolnego jeden z piłkarzy Sokoła, jednak dobrze piłkę łapie bramkarz Siarki. Gdy wszyscy myśleli, że mecz zakończy się wynikiem bezbramkowym, świetny rajd przeprowadził Łuczakowski, który wpadł w pole karne i został podciety przez obrońce Sokoła. Sędzie bez wahania wskazał na jedynasty metr, a rzut karny profesjonalnie wykonał Leptacz. Piłkarze i trenerzy Sokoła na ławce rezerwowych, zaczeli ubliżać sędziemy bocznemu, za co Adam Chyła, trener Sokoła, został wysłany na trybuny. I tak zakonczył sie drugi wygrany mecz Siarki. Oby i za tydzień na wyjeździe w Tyczynie, piłarze Siarki też sie cieszyli za zwyciestwa. Obecnie zajmujemy 10 pozycję w tabeli z sześcioma punktami straty do liderującej Wisłoki.


