Juventus cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Juventus cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 02 lis 2019, 23:23

Derby jakich pamiętamy wiele. Z defensywnym, koncentrującym się głównie na walce Torino. To w ogóle jest zespół, który dobrze czuje się jedynie gdy nie jest faworytem, gdy nie musi grać konstruktywnie i po prostu może przeszkadzać. Dziś czuli się jak ryba w wodzie. W ogóle mam wrażenie, że przeciwnicy w ostatnich meczach zawsze grają na dużej motywacji. Toro bo derby, Genoa bo poczuli ogień po zmianie trenera na Motte, Lokomotiv, który specjalnie na JUVE przeszedł na 5 obrońców. Wszystko walka by maksymalnie utrudnić. Inter czy Bayer chciały grać do przodu dążąc do swojej piłki i ogólne wrażenia były dużo lepsze.
ozob pisze:
02 lis 2019, 22:51
Ronaldo kiepski, fakt. Czy moze to jednak dziwic gdy gra w polu karnym z napastnikiem, ktory na niego nie robi? Az taki to szok?
O czym ty w ogóle mówisz? Higuain gra bardzo zespołowo w tym sezonie, a Dybala nie jest sępem. Jego aktywność w grze piłką jest dla Ronaldo bardzo przydatna bo może się czaić trochę poza grą. Problemem Ronaldo nie jest gra partnerów, a jego własne niedokładności, pochopne decyzje i fakt, że w ostatnich meczach JUVE zwykle gra przeciwko bardzo cofniętym rywalom, a on na ataku pozycyjnym nie zyskuje a traci. No, ale najwidoczniej nawet beznadziejna forma Ronaldo jest okazją by wbić szpilę Dybali, który gra dobrze.

Wróć do „Włochy”