akurat Ramsey nic nie wniósł a Berna mi się dzisiaj umiarkowanie podobał. Nabiegał się bez piłki na pozycję by wnieść trochę ożywienia, wchodził do środka ataku gdy Ronaldo i Dybala ustawiali się w innych strefach. Ramseya zapamiętam głównie z durnej sztuczki w 93 minucie meczu gdzie trzeba było po prostu nie stracić piłki.


