Oczywiście że są ważne, bo napędzają drużynę do przodu, bramki to najważniejszy element gry, to bardzo słabe gdy widzi się że napastnicy którzy nas kosztowali ponad 200 mln euro po 10 kolejkach mają 9 bramek w lidze. Inna sprawa kolejne spotkanie w którym wygrywamy nie bardzo przekonywująco, to jest przepaść nawet do tego co widziałem za Maxa, gdzie człowiek bardziej czuł się pewny wyniku, nawet jeżeli to było 1 bramkowe prowadzenie. Nie dziwię się że wczoraj komentatorzy wspomnieli że Sarri rozpoczął przygodę równie dobrze co Capello, bo za Fabio właśnie takie wyniki notowaliśmy, a co gorsze w LM dostaliśmy fucka od takiego Arsenalu, mając w składzie zawodników o naprawdę ogromnych umiejętnościach przyszłych mistrzów i vice mistrzów świata.
Ten minimalizm wygląda słabo, widać siłę drużyny gdy grają z kimś kto preferuje otwarty futbol, a męczą się z drużynami które grają bardzo defensywy futbol i to było widać z Genoa, Lecce, Spal czy Torino, ale co mnie to obchodzi, trener powinien znaleźć na to dawno sposób, bo to nie pierwsze takie spotkanie, w LM choćby taki Lokomotiv chciał wygrać z Juve w taki sposób.



