wstępnie 3 tygodnie przerwy. Jak większość zawodników jest bez formy. Po powrocie nic nie wnosił do gry więc na chwilę obecną żadna strata.
Barto ustawił sobie klub i media pod siebie. Valverde to jego marionetka więc nie bardzo zależy mu na jego zmianie. Gazety są mu przychylne, a kibice zajęci są demolowaniem miasta. Generalnie nie ma presji na zmiany. Ta może pojawić się w przypadku odpadnięcia z grupy LM lub wysokiej porażki z Realem. Istnieje jeszcze szansa, że piłkarze się zbuntują, ale po wypowiedziach Pique to im również trener podopowiada.
Drużyna pogrążona jest w marazmie. Raczej to widzi Messi bo wczoraj na koniec spotkania brał piłkę i próbował sam przedryblować 5-6 przeciwników. Nie szukał klepki tylko na chama próbował osobiście zakończyć akcję. To było wymowne.


