Lechia Gdańsk pokonała zespół Świtu Nowy Dwór Mazowiecki 1:0 (0:0) w przedostatnim meczu rundy jesiennej rozgrywanym w Gdańsku.
Mimo wczorajszych doniesień o złym stanie zdrowia Mateusza Bąka zawodnik ten rozegrał dziś całe spotkanie. Nie miał zbyt wiele pracy, ale jego udana interwencja w drugiej połowie uchroniła Lechię przed pewną stratą gola.
Dzisiejsze spotkanie biało-zielonych nie stało na wysokim poziomie piłkarskim. Gdańszczanie wygrali zasłużenie, pomimo bardzo nieskutecznej gry. Masowo marnowane stuprocentowe sytuacje Krzysztofa Rusinka czy też brak szczęścia Jakuba Biskupa, który jednak zbyt długo przetrzymywał piłkę spowodowały, iż piłkarze Lechii odnieśli skromne zwycięstwo nad słabo dysponowanym Świtem.
W pierwszej połowie minimalnie niecelny strzał oddał Sławomir Wojciechowski, który jednak nie zagrał całego spotkania. W drugiej połowie po kontakcie z zawodnikiem Świtu, piłkarz Lechii upadł na murawę. Prawdopodobnie odnowiła się kontuzja więzadła w kolanie popularnego "Wojciecha". Po tej sytuacji lider biało-zielonych został zmieniony przez Macieja Mysiaka.
W najbliższym spotkaniu, z Górnikiem Polkowice, nie wystąpi Paweł Pęczak, który dziś otrzymał czwartą w tym sezonie żółtą kartkę.
Mecz ze Świtem to już czwarte spotkanie z rzędu, w którym biało-zieloni nie tracą przed swoją publicznością gola.
www.lechia.gda.pl


