Takie działanie będzie bezpośrednim. Pośredniość polega na tym, że teraz nie mogą tego zrobić i muszą przejść etap, żeby do niego dojść.
I nic. Łotwa przegra i padnie.
Polska nie jest od gwarantowania jej bezpieczeństwa przed Moskwą i ponoszenia w związku z tym wielkich kosztów na zbrojenia by być na to gotowym. Przyjmij to w końcu do wiadomości.
Polska nie jest i nie będzie kolejnym imperium.
Niby jakim c#ujem?
Przegrali absurdalnie, co udowodniłem porównując sytuacje. Uratowali minimum. Nie rzucaj mi tu proruskiej propagandy potęgi, bo dostali wpierdol utratą Ukrainy. Całkowicie przemeblowała się ich strategia wojenna. W razie większego i bardziej otwartego konfliktu, mają cholernie wielki teren do okupacji.
Wróć sobie do mojej wyliczanki i pokaż w czym ona się myli i jak i w czym Rosja jest ma dziś mocniejszą pozycję od Rosji z 2012 r.
Ale nie są silniejsi niż wtedy. Wtedy z miejsca byli obecni na naszej granicy już od południa, teraz mają tam dodatkowy problem wojskowy.
Wtedy mieli lotniskowiec i perspektywę wprowadzenia jego zastępstwa - dziś jej nie ma.
Wtedy mieli pieniądze, które mogły finansować dużo dłuższy konflikt - dziś ich nie mają/mają ich zdecydowanie mniej.
Wtedy Putin był zbawcą narodu - dziś nie ma jego zaufania.
Itd., co by Cię nie męczyć wyliczankami
Dlatego mieli ją w systemie wasalnym. Armia ukraińska, to była de facto część ich armii, mieli tamtędy granicę z Polską, 40 mln ludzi bliskich etnicznie i kulturowo sobie w porównaniu do innych pobliskich ludów. PKB Ukrainy można było dodać do PKB Rosji, jeśli idzie o siłę ich oddziaływania na świat. Wysoka wymiana handlowa podporządkowana w ogromnej mierze interesom rosyjskim.
A teraz? Teraz to utracili. W najlepszym dla siebie wypadku na lata. I Ty chcesz mi wmówić, że to jakieś zwycięstwo?



