Myślę, że to celowy zabieg - jeśli ostatnia litera skrótu nie jest ostatnią literą wyrazu - wtedy jest kropka, a ta dzisiejsza lewica parlamentarna mocno walczy o stosowanie żeńskich końcówek, stąd to chyba jest skrót od uznawanego przez tę panią słowa "doktora", a nie "doktor".



