Dobra przechodząc do bohaterów spotkania. Bo jest o kim pisać. Higuain, De Ligt i Szczęsny. Zagrali naprawdę wielkie zawody. Bez Gonzalo ostatnio nic się nie dzieje w ofensywie. Zawsze decydujący. Strzela i asystuje, a skoro wynik zawsze jest gdzieś na granicy to tym bardziej budzi szacunek. Zresztą nawet za samą aktywność i waleczność należą mu się wielkie brawa. Widzieliście kiedyś tak harującego dla drużyny Icardiego? No i De Ligt dzisiaj fenomenalny. Zdecydowany, mocny fizycznie, kilka razy wzorowo się ustawiał w sytuacji gdzie bramka rywala była już o włos. W niczym nie przypomina tego zdezorientowanego piłkarza z początku sezonu.
A i jeszcze jedno. Ta ręka Cuadrado. Po prawdzie to jej nie wyłapałem. Teraz patrzę na powtórkę bramki i mimo iż video zaczyna się 18 sekund przed bramką nie ma tej sytuacji i piłka nawet nie jest blisko tego sektora boiska. Ile trzeba by się cofnąć by unieważnić tą bramkę?
Edit: Sprawa jest jasna. Pomiędzy ręką Cuadrado, a golem Higuaina piłkarze Atalanty mieli kontakt z piłką. Czyli zagranie ręką nie poprzedzało bezpośrednio bramki, a wiec VAR nie mógł anulować bramki. Ręka nie była w trakcie akcji bramkowej.


