Jako zart dobre. Ale spokojnie Robinho jeszcze pokaze klase. Narazie mozemy zganiac na presje, aklimatyzacje oraz brak formy, ale na wiosne chyba coś powinno ulec zmianie, z pewnoscia wtedy bedzie mozna cos wiecej powiedziec na temat gry Robinho.Niggaz pisze:Podstawowa różnica widoczna jest w ilości przełożeń nogi nad piłką na sekundę (il.przeł./s). Bardziej ambitni mogą sobie jeszcze zapamiętać, że podstawową jednostką tej wartości jest 1 Robson.
Co do zwodow Messiego, hmm krótko przy nodze? Czasami moze i tak a w tym meczu co Leo dostał niesłuszna zołć widzialeś takie cos jak markowal strzał, pilka spadała on byl na 20 metrze i udawał ze strzela lecz skleił ją na glebe i odziwo wypuscil ja na 3 m (a moze i wiecej), wiem powiecie ze pilka byla z bardzo wysoko i ciezko takie cos plasowac, poźniej puszczał sobie 2x piłke miedzy obroncow wykorzystujac swa szybkosc, jest bardzo ruchliwy ale jego technika jest srednia w porownaniu z Robinho wrecz slaba.Fakt zachwyca najprostrzym stylem gry, i za to naleza sie pochwaly bo jak narazie wychodzi mu to wysmienicie. I zgadzam sie z tym iz drybling Leo jest mało efektowny, zato efektywny ale jesli Robinho połaczy efektywnosc z efektownoscia...a napewno potrafi to polączyć.
Robinho ma duzo strat jak narazie ale Ronaldinho nie ma strat
No i zwycięstwo 2:0, Lyon rozgromil Pireus 1:4 na gorącym terenie.


