welcome pisze:Gratuluję Smithu za normalną opinię, bo jak sam widzisz masa dzieciaków na czele z róznymi Ringami czy Toudinhami psuje wam opinie niemiłosiernie i sprowadza do tego z czego zasłyneli kibice Realu w Polsce: z przeraźliwie niskiej średniej wiekowej.
Niestety tak bywa. Ja tez mialem trudne poczatki, ale mozna by rzec ze wydoroslalem
welcome pisze:Przynajmniej jestes chyba naprawde jedynym tutaj kibicem Realu, który nie bawi sie już zabawkami.
No to oczywiste
welcome pisze:Co do meczu Realu, to jak zwykle najlepszy bramkarz Europy pokazał dlaczego jest najlepszy. Taktyka Luxe wybitnie nastawiona prodefensywnie, w gruncie rzeczy nie ma sie czemu dziwić, ważne dla Realu było zwycięstwo i zapewnienie awansu do 2 rundy LM jak najmniejszym nakładem sił, zwłaszcza przy tak uszczuplonej kadrze.
Fajnie ze zachaczyles o ten temat. Taktyka jezeli chodzi o mnie skuteczna jednak nie taka "krolewska" jak byc powinna. Nie ma kilku zawodnikow ale jakby nie bylo sa godni nastepcy. Poza tym w dalszym ciagu dziwi mnie ze de Luxe nie chce grac 4-3-3, przy takich zawodnikach jakich dysponuje, ten system nadawal by sie wysmienicie.
Liczy sie zwyciestwo i awans, wywalczony latwo, w przeciwienstwie do tego uzyskanego w zeszlym roku co cieszy.
Teraz zobaczymy ile bedzie trwala kolejna seria zwyciestw. Ostatnio skonczylo sie na 6
Casillas, coz wiadomo jak z nim jest. Najlepszy z najlepszych. Boski Iker
Robinho we wczorajszym meczu? Chyba czy nie bylo magii? Mimo wszystko wydaje mi sie ze pierwsze czary juz zaczal pokazywac i nie tylko wczoraj. W Norwegii mimo bledow druzyny przeciwnej wlasnie dzieki niemu padly obydwie bramki. Do tego byl czesto faulowany (jak zawsze), stwarzal zagrozenie i byl bardzo aktywny wyroznil sie w calym meczu. Nie strzelil bramki, coz Real to armia a jak wiadomo cala armia potrafi ranic przeciwnika.



