Elche - Las Palmas 2:3 (Fidel 24'-karny, Josan 34' - Benito 62' Cruz 66'-sam., Narvaez 73')
Znakomita remontada piłkarzy Las Palmas w Elche i czwarte zwycięstwo z rzędu! W pierwszych fragmentach meczu nieco lepsi byli gospodarze, choć tempo było - jak to w Segunda - ślamazarne, a mecz początkowo usypiał. W 6 min. po centrze Josana blisko było samobójczego gola jednego z obrońców Las Palmas. Zawodnicy gości odpowiedzieli w 16 min. dobrą kontrą, Viera zagrał piłkę w tempo do Benito Ramireza, ten uderzył jednak lekko i prosto w ręce Edgara Badii. W 24 min. Elche objęło prowadzenie - Mantovani uderzył rywala w łokciem w wyskoku, a rzut karny pewnie wykorzystał strzałem w okienko były gracz Las Palmas Fidel. Goście mogli odpowiedzieć w 28 min., kiedy to po dośrodkowaniu Benito Ramireza z rzutu wolnego Mantovani był blisko odkupienia winy, jego strzał głową z trudem obronił Badia. Mimo lepszej gry Las Palmas gospodarze podwyższyli prowadzenie - w 34 min. po przechwycie w środku pola Josan dostał świetne podanie, wykazał się szybkością i w sytuacji sam na sam podciął piłkę ponad wychodzącym z bramki Alvaro Vallesem. Końcówka 1. połowy należała do Las Palmas. W 38 min. Pedri po dobrym zwodzie z wykorzystaniem balansu ciałem ładnie uderzył z rotacją, Badia zdążył jednak w interwencją. Kilka minut później golkiper Elche znów był w opałach, tym razem broniąc trudną główkę wypożyczonego z Realu Betis Narvaeza. Mimo tych sytuacji Elche schodziło na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem. Pierwsze minuty po przerwie nie zapowiadały tak wspaniałego powrotu Las Palmas, ale później doszło do nieco ponad 10 minut, które wstrząsnęły Elche. W 62 min. Jonathan Viera zagrał świetne prostopadłe podanie do Benito Ramireza, a ten położył obrońcę i trafił pod poprzeczkę. W 66 min. lewą stroną pola karnego przedarł się Narvaez, dograł przed bramkę, a Juan Cruz skierował piłkę do własnej bramki. W 73 min. po świetnym dośrodkowaniu Slavojuba Srnicia mocno strzał głową oddał Narvaez, a Edgar Badia złapał piłkę już za linią bramkową (początkowo arbiter nie odgwizdał gola, ale uczynił to po konsultacji z VAR). Po tych trzech ciosach drużyna Elche wyglądała na rozbitą i zrobiła niewiele aby odrobić stratę - najgroźniejszą sytuację w 2. Połowie gospodarze mieli w 81 min., kiedy to sprzed pola karnego uderzył rezerwowy Pere Milla, a Alvaro Valles niepewnie obronił.
Dzięki kolejnemu zwycięstwu Las Palmas zrównało się punktami z szóstą Gironą - strefa play-off jest na wyciągnięcie ręki. Z kolei dla Elche porażka ta przerwała passę sześciu meczów bez porażki.



