Pytania do...

Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post autor: Smithu » 03 lis 2005, 9:22

Handsome Boy pisze:NARCYZ!!! po trzykroc. jak mozna byc tak zapatrzonym w siebie? to chyba choroba jakas...

Tu moze i masz racje, to zapewne jakas choroba.
Handsome Boy pisze:nie znam cie osobiscie, ale z tych odpowiedzi nasuwa mi sie, ze twoi znajomi albo sa rownie narcystyczni jak ty

Qrde szkoda wlasnie ze nie sa :?
Handsome Boy pisze:albo trzymasz sie z ludzmi, ktorych jestes w stanie zdominowac i pielegnowac swoj samozachwyt

Mylisz sie, szukam ludzi od ktorych moglbym sie czegos nauczyc, nie bawi mnie gdy jestem strona dominujaca :?
Handsome Boy pisze:zamykasz sie w swoim malym swiecie, w ktorym jestes najlepszy

Sie zamkne w sobie i bede pierdzial w garnek :? W rzadnym swiecie sie nie zamykam, cale szczescie.
Handsome Boy pisze:jest jeszcze wiele innych swiatow, w ktorych bys sie w ogole nie odnalazl

Zyje w kilku i kazdym radze sobie (wydaje mi sie) dosc dobrze. Nie mysl ze stworzylem sobie swoj wlasny hibernetyczny swiat do ktorego nikogo nie wpuszczam i sam sie nigdzie nie wypuszczam, to byloby chore.
Handsome Boy pisze:mily, zapatrzony w siebie studencik, poukladany, ze starymi przy kasie, ustawiona przyszloscia i takie tam

No i tu jest walek :? Ani mily nie jestem, ani poukladany, ani ze mnie jakis konkretny studencik. Moi rodzice tez wielkiej kasy nie maja, a przyszlosci nie mam ustawionej, po prostu dostaje szanse ktore sam musze wykorzystac.
Handsome Boy pisze:za malo trudnosci w twoim zyciu i stad pewnie to samochwalstwo.

No to ja ci powiem tak, w wieku lat 7 przelezalem w szpitalu pol roku. Chorowalem na serce co obijalo sie na mnie przez kilka lat, czasem do tej pory czuje tego skutki. Inna kwestia, ze wiele nieszczesc mi sie przytrafilo, w wieku lat 14 zmarlo 2 moich najlepszych kumpli (w wypadku samochodowym, w wieku 15 pobito (jest inwalida) kolejnego mojega kumpla. Sam nie raz wychodzilo z sytuacji, z ktorych nie powinienem wyjsc zywy. Wiele razy mialem zlamane serce (dokladnie 2) i to na tyle konkretnie ze dlugo nie potrafilem sie z tego otrzasnac. Moze i nie jestem z patologicznej rodziny, moze i mam obydwoje normalnych i kochajacych rodzicow, ale to nie zmienia faktu ze mialem ciezko. Zawsze musialem radzic sobie sam, oni cialge praca i praca rzadko kiedy ich widywalem, gdy mialem problemy na osiedlu, podworku, w szkole, zawsze radzilem sobie sam, nawet w wieku 12 lat.
Handsome Boy pisze:stad pewnie to samochwalstwo.
Hehe, ale to nie samochwalstwo, ja wam tylko cytuje to co mowia o mnie ci ktorymi sie otaczam.
Handsome Boy pisze:ja nie mam tej cechy (narcyzmu).

Ja wiem swoje, ty wiesz swoje 8)
cloner pisze:100% racji, nic dodac nic ujac

Jestes pewny?

Wróć do „Wracając Do Meritum”