Sporty zimowe

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4376
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2621
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Sporty zimowe

Post autor: Cement » 26 gru 2019, 15:19

Jesteśmy na półmetku sezonu w łyżwiarstwie figurowym, kolejne ważne imprezy za nami. Najważniejszą był dotychczas finał Grand Prix, w którym wystąpiło po sześciu najlepszych solistów, solistek, par sportowych i par tanecznych. Najciekawszy był oczywiście finał solistek, gdzie rywalizacja jest obecnie niesłychana. Zgodnie z oczekiwaniami całe podium zgarnęły Rosjanki - trzy trenowane przez Eteri Tutberidze młódki (16-letnia Alena Kostornaia, 15-letnia Anna Szczerbakowa i 15-letnia Aleksandra Trusowa, nazywane od swoich imion "trzy A") nie dały szans konkurencji. Eteri nauczyła je w młodym wieku poczwórnych skoków, których dotychczas nie miała w swoim repertuarze prawie żadna łyżwiarka, skutkiem czego starsze zawodniczki zostały w tyle i bez poczwórnych skoków mogą konkurować z młodymi Rosjankami. Wygrała Aliona Kostornaia, najbardziej regularna z "trzech A", której programy są też na wysokim poziomie artystycznym, druga była Szczerbakowa, a mająca w programie dowolnym aż pięć poczwórnych skoków Trusowa z powodu dwóch poważnych błędów w programie dowolnym musiała zadowolić się brązem. Broniąca trofeum Japonka Rika Kihira zajęła czwarte miejsce. Bolesny upadek ze szczytu zaliczyła Alina Zagitowa - 17-letnia Rosjanka, wciąż aktualna mistrzyni świata i mistrzyni olimpijska, również trenowana przez Tutberidze, nie mając poczwórnych skoków od początku sezonu przegrywa rywalizację z młodszymi koleżankami, na dodatek pojechała słabo w programie dowolnym i zajęła w finale GP ostatnie miejsce (niedługo potem ogłosiła, że rezygnuje z występów przez resztę sezonu - co, patrząc na losy poprzednich rosyjskich gwiazd, może być nieoficjalnym zakończeniem kariery). Niestety, w kategorii par sportowych moja ulubiona para Daria Pawluczenko/Denis Chodykin zajęła ostatnie miejsce - po programie krótkim zajmowali 2. miejsce, ale fatalny program dowolny przekreślił ich szanse na medal.

Kolejną ważną imprezą w ostatnich tygodniach były mistrzostwa Japonii. Zgodnie z oczekiwaniami wygrała Rika Kihira, obecnie najmocniejsza z Japonek, jednak pozostałe faworytki zawiodły - obrończyni tytułu Kaori Sakamoto zaliczyła upadek i kilka drobniejszych błędów w programie dowolnym i zajęła dopiero 6. miejsce, a Satoko Miyahara, chyba najbardziej artystycznie uzdolniona z Japonek, ukończyła zawody na 4. miejscu. Srebro zdobyła Wakaba Higuchi, a po brąz niespodziewanie sięgnęła mało znana i nie mająca dotychczas na swoim koncie większych sukcesów Tomoe Kawabata, która skorzystała z potknięć faworytek. Moja ulubiona z Japonek, Yuhana Yokoi, zajęła 5. miejsce, co jest dla niej bardzo dobrym wynikiem (szkoda, że ma już 19 lat i chyba troszkę za późno zaczęła regularne starty w seniorskich zawodach). Swoją drogą, jestem pod wrażeniem realizacji transmisji w japońskiej telewizji - ilość podawanych danych (m.in. mapa każdego występu z zaznaczoną trasą przejazdu i miejscami wykonywania poszczególnych elementów) jest kapitalna, przewyższając transmisje Eurosportu z Mistrzostw Europy czy Mistrzostw Świata, a komentatorzy nie gadają zbyt dużo i pozwalają słuchać muzyki w trakcie występów.

W ten weekend czekają nas zawody, które mogą być w tym sezonie ciekawsze (przynajmniej w kategorii solistek) od ME, MŚ czy Mistrzostw Czterech Kontynentów - mistrzostwa Rosji. Rosja ma obecnie 7 znakomitych zawodniczek (Kostornaia, Trusowa, Szczerbakowa, Miedwiediewa, Tuktamyszewa, Samodurowa, Zagitowa), podczas gdy na dużych imprezach obowiązuje limit trójki solistów/solistek/par z jednego kraju, w efekcie część spośród najlepszych rosyjskich solistek na świecie nie pojedzie na MŚ i ME, a na mistrzostwach Rosji zobaczymy je wszystkie (oprócz Zagitowej, która, jak wspomniałem, przerwała karierę). Faworytkami będą wspomniane "trzy A" które zajęły całe podium w finale GP, ale rywalki nie odpuszczają - Tuktamyszewa publikuje na Instagramie kolejne nagrania z treningów na których wykonuje poczwórny toe loop, a Miedwiedieja ponoć przygotowała poczwórny salchow - niewykluczone więc, że starsze zawodniczki stawią opór fali młodzieży. Smaczku mistrzostwom dodaje fakt, że w ostatnich tygodniach, głównie na skutek komunikatu Aliny Zagitowej o przerwaniu kariery, w mediach społecznościowych wybuchła wojna między najważniejszymi rosyjskimi trenerami, który obrzucają się błotem, oskarżają o próby podkradania zawodniczek oraz wzajemnie kwestionują swoje kompetencje. Walka będzie się więc toczyła o więcej niż medale i miejsca w kadrze na MŚ i ME ;).

Wróć do „Inne sporty”