Ballada o Grzesiu
Jeden pan w kadrze gra
Buty drewniane ma
Czemu nadal gra właśnie?
Zaraz Wam to wyjaśnię
Był sobie las
Proszę Was
I do tego lasu
Dla zabicia czasu
Przyszedł drwal zawadiaka
I wystrugał Rasiaka
No i nie wiedząc skąd
Wyszedł mu chłop jak dąb
Dam mu na imię Grzesiek
Niech sobie biega po lesie
Ale Grześ, choć nie był leniem
Potykał się o korzenie
Drwal na to miał sposób taki
I wystrugał chodaki
W lesie zobaczył go Janas
Do drużyny zabrał go zaraz
I tak długo grał będzie w kadrze
Póki chodaków nie zedrze
I wszytsko jasne



