Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post autor: fieldy » 04 lis 2005, 16:46

Maro juve pisze:Naned Jestrovic
a nie Nenad ?
Widziałem dizś obszerne skróty tego meczu na Eurosporcie - Jestrović był bardzo zdziwiony jak dostał czerwień od Nielsena :lol: łobuz
Liverpool w lidze gra słabo, a w LM świetnie im wszystko wychodziło. Grali z pierwszej piłki, ogrywali obrońców [środkowych] Anderlechtu jak małe dzieci.
Kilka podać z klepiki i byli przed Proto. Mieli dużo okazji do strzelenia gola. Tylko jakoś Crouch nie potrafił ich wykorzystać :maruda: Za niego wszedł Cisse i na nieszczęście dla tego pierwszego - strzelił gola [własnie po szybkiej wymianie piłki i wyjściu sam na sam z bramkarzem]
Xabi Alonso duzo próbował uderzać z dystansu, jednak za każdym razem piłka leciała wysoko w trybuny.

Żewłakow zagrał dobrze - raz nawet świetnie podał do Mpenzy, ale ten był na minimalnym spalonym [a miał tylko reine przed sobą :?]

Wróć do „Anglia”