Wielkimi krokami nadchodzą mistrzostwa Europy w łyżwiarstwie figurowym, pora na podsumowanie dwóch kolejnych ważnych imprez które odbyły się ostatnio - mistrzostw Rosji i młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich w Lozannie.
W mistrzostwach Rosji niespodzianki nie było - trzy młódki trenowane przez Eteri Tutberidze, które od początku sezonu nie dają żadnych szans rywalkom, także i tym razem nie pozostawiły złudzeń starszym i bardziej doświadczonym łyżwiarkom, podobnie jak w finale Grand Prix zajmując całe podium. Podobnie jak w ubiegłorocznych mistrzostwach Rosji najlepsza z "trzech A" okazała się Anna Szczerbakowa. Dramat dwukrotnej mistrzyni świata Jewgeniji Medwiediewej, która miała nadzieję na nawiązanie walki o medale - tuż przed zawodami uszkodziła jeden z butów, a nie miała rozjeżdżonej zapasowej pary. Wystąpiła (całkiem nieźle zresztą) w uszkodzonym obuwiu w programie krótkim, ale przed dowolnym wycofała się. Weteranka Jelizaweta Tuktamyszewa przygotowała na mistrzostwa Rosji poczwórny toe loop w nadziei nawiązania walki z "trzema A", ale nie ustała go i zajęła 4. miejsce.
Ucieszył mnie ogromnie brązowy medal mojej ulubionej pary sportowej Daria Pawluczenko/Denis Chodykin - dzięki miejscu na podium mają zagwarantowany występ na Euro, a prawdopodobnie też na Mistrzostwach Świata.
Na młodzieżowych Igrzyskach w Lozannie niespodzianki też nie było - wygrała najlepsza z łyżwiarek które przyjechały, kapitalna koreańska 15-latka You Yong. Rosja nie wystawiła swoich najlepszych łyżwiarek, ale drugi garnitur w osobach Ksenii Sinicyny i Anny Frołowej i tak zdobył pozostałe medale. Trochę rozczarowała mnie Azerka Jekaterina Riabowa - miałem nadzieję, że włączy się do walki o medale, ale nic z tego.



