Legalizacia marihuany

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 05 lis 2005, 17:54

Ten ziom Zaza pali w piecu :smoke: Jazz, czasem pasztet (choć wole grać w zielone :smoke:)

Masz racje że każda trawka mi inna moc. Bo gdzie teraz się na pali ? Jak napisałeś w każdej czeście Polski faza to faza. Jedni wola pasztet inny ganje. Ale każdy palacz sam wie ile może. Ja się zaliczyam do takich którzy końca jaranie gdy już nie ma palenia ale sa tacy sa tacy co palą "rekracyjnie" :wink: i tez dobrze.
chicken_ns pisze:A znam tez przypadek ze dzieki Marihuanie kumpel nie uzywa inhalatora. Jest chory na astme i dzieki paleniu nie musi uzywac tego urzadzenia.

I to jest najlepszy przypadek jak można wyciągać pozytyw z czego co w opini każdego zamulonego człowieka po 50-ce jest bleeee.

Kto tak dziką sonde dał ? może lepiej zmiencie na taką " Jakim sposobem preferujesz jaranie" :wink: Lufa, Joint, PCV, wiadro, bongozy, Balony i inne wynalazki :wink:

Wróć do „Hyde Park”