Póki co jesteś jedyną osobą, która na żart odpowiada jakimś tekstem o bieganiu z maczetą za klientami i fochami, nikt inny na twoje odpowiedzi nic nie odpisywał. Tak że nie wiem, skąd taki wniosek po twoich "testach":)
Jeśli chodzi o mnie, to naprawdę teksty o legginsach czy racach w tyłku totalnie nie ruszają.



