My bylismy w Cefalu i okolicach, wiec inne rejony Sycylii, swoja droga dosyc oblegane przez turystow jak sie pozniej okazalo. Ogolnie bardzo malownicze tereny, super jedzenie, piekne blekitne morze i swietne miejscowe wina, ale z minusow to na pewno syf, chamowa ze strony miejscowych ludzi, brak plaz, malo miejsc do zwiedzania. W tym czasie Sycylia byla na czolowym miejscu na naszej liscie miejsc do zobaczenia, wiec mielismy spore oczekiwania, ale zawiedlismy sie.venomiq pisze: ↑30 sty 2020, 12:23Ciekawe. Sam we Włoszech byłem wielokrotnie - Turyn, Mediolan, Rzym, Bergamo, Bari, Catania, Palermo, Rimini, Genoa, Florencja (to tylko te, w których spedziem minimum dwa dni) + dziesiątki miasteczek, gdzie spędziłem dzień albo kilka godzin. I mimo że Sycylia to mój ostatni wypad do Włoch (końcówka zeszłego roku) to wciąż mam z tego wypadku bardzo pozytywne wspomnienia. Nie mówiąc o tym, że Taormina czy Noto to czołówka najpiękniejszych miejsc jakie wiziałem we Włoszech.
Chociaż moze dlatego, że wtedy w ciągu miesiąca byłem dwukrotnie na tydzień we Włoszech - raz Bari (Apulia), raz Sycylia i były to moje pierwsze wypady na południe Włoch. Stąd coś nowego dla mnie, bo jednak północ i południe Włoch mocno się od siebie różnią.
Nie jestes pierwsza osoba, ktora mi o tym wspomina, tak wiec prawdopodobnie w maju uderzymy w ta Genoe, aczkolwiek na liscie jest jeszcze Lizbona lub Bilbao. Zobaczymy jak bedzie z polaczeniami i cenamivenomiq pisze: ↑30 sty 2020, 12:23Gorąco polecam. Nie wiem jaki jest Twój styl zwiedzania, ale jeśli chodzi o większe miasta we Włoszech to Genoa jest zdecydowanie moim ulubionym. Jest niezwykle malownicze, pełne ciekawych zakamarków - chodzisz, zaglądasz gdzieś w bramę i nagle widzisz coś fantastycznego.



