Noo... książka z bodaj 2001 roku (mogę się mylić), więc w sumie w samym środku wielkiej kariery Coelho. Ja powiem szczerze, że na książce się zawiodłam - ani dobra, ani zła. Coelho w całej krasie, i tyle. Tylko to już się staje nudne, o czym wspominałam kilka postów powyżej.piwus pisze:Polecam "Podręcznik wojownika światła"
On to lubi.piwus pisze:Nic nowego nie jest w stanie napisać, tłucze te książki, jakby mu na chleb brakowało,
Pozdrawiam.


