Inna pogoda i klimat też swoje robiąRoyKeane pisze: ↑03 lut 2020, 22:00Gibraltar we środę w drodze powrotnej. Jutro pojedziemy w stronę Kadyksu, obejrzeć plaże i miasto.
Zawiedziony jestem jedzeniem. Kilka razy na obiedzie czy kolacji byliśmy i lipa. Nawet kebaby, z pięciu chyba, jeden był pycha, reszta taka sobie.
Za to szynka jamon ze sklepu pychota.
Noclegi w hostelach, te akurat sobie chwalimy.
W Granadzie mieliśmy wielki pokój w arabskiej dzielnicy z widokiem na Alhambre. Coś przepięknego.
Duch asasina nam tam towarzyszyłżona z dzieciakami ciągle za pokemonami się ugania hahah
A z tego wszystkiego to smuci mnie, w sumie zawsze o tym wiedzialem, że urodziłem się nie w tym kraju co trzeba.
Tutaj ludzie żyją razem, spotykają się, gadają, knajpek wszędzie pełno. Dziadki łażą do sąsiedniego baru i wiedzą że mogą tam sobie pogadać.
A co u nas? Wielkie gooowno. Ludzie siedzą w domach. Rzygać się chce i ryczeć zarazem.
Co do Gibra to koniecznie wejdzcie na górę (piechota dacie spokojnie radę). Widoki i makaki (jebane złodzieje, uważajcie na plecaki bo potrafią skoczyć i otworzyć nawet zamknięty). Też jest klimacik
Ale z całości okolicy Kadyks the Best. Takiego czystego miasta na południu Europy nie widziałem



