Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post autor: Janio » 06 lis 2005, 12:31

IMHO jak na zespół o takich aspiracjach Liverpool zagrał z Aston Villą straszny piach :? Ale pod wodzą Beniteza kibice chyba muszą przyzwyczajać się do takiego stylu... Słaby mecz Cisse, Morientesa, Garcii, Xabiego. Crouch niby wywalczył karnego, ale najpierw zmarnował dwie setki :? Ale skoro Benitez co najmniej dwukrotnie za niego przepłacił to teraz musi opowiadać bajki w stylu: "no w sumie to gra super chociaż nie strzela"
Bohater meczu - Jimmy Carragher - gdyby nie kilka jego interwencji gracze The Villans mogli nawet wygrać

Wróć do „Anglia”