Co by było jakby był Guardiola? Wyobrażacie sobie te tiki-takę z Matuidim, Khedirą, Bernardeschim i Ramseyem? Wyprowadzanie piłki De Ligtem, pressing Cuadrado na połowie rywala?
Przecież to by była rzeź, ósme miejsce w tabeli, pakowanie walizek i największy flop w historii w futbolu.
Dobrze, że jest Sarri, laga na Ronaldo i golimy frajerów


