Ibra to też byłby dobry przykład, gdyby właśnie nie fakt, że potem zmienił jeszcze raz ligę - i wymiatał w PSG, a jak ponownie ją zmienił - to w wieku 35 lat też grał raczej na wysokim poziomie w Anglii. A że w Barcelonie przez pół sezonu nie gadał z trenerem, a obaj - Ibra i Messi - nie potrafili się dostosować do drużyny (tak, uprzedzam, Messi mógł robić co chce i grać gdzie chce, ale fakt pozostaje faktem), to już inna sprawa.
A Hazard nie jest żadnym flopem, bo w tym momencie (prawie) żaden kibic Realu tego transferu nie żałuje. Poproszę inny przykład transferowego flopa, którego kibice nie chcieliby zmienić, zwłaszcza takiego za 100 baniek.



