W sumie przemyslałem i do końca tak fatalnie nie jest. W lidze goniące nas Wigan traci do nas 6 punktów, zaś dzisiejszy nas pogromca-10 oczek. Po trzech przegranych z rzedu coś powinno przemówić do rozumu Józkowi, żeby Chelsea poprawiła grę. Muszą doskonalic grę na na skrzydłach w obronie, bo dziś Ronaldo brał ich jak pachołki. I jeszcze większa skuteczność, bo gdyby Drogba wykorzystałby sytuację z 9 minuty, lepiej grało by sie The Blues, ponieważ wiedzieliby, że mają jedną bramkę do przodu.
Go Go The Blues


