Dzisiaj nie graliśmy już tak wspaniale jak w poprzednich spotkaniach, ale to może tylko pozory bo przeciwnik bardziej wymagający. Już na samym początku spotkania ładnym strzałem popisał się Eto'o. Później było trochę nudno. Getafe nie rezygnowało z walki. Po bramce Giuly'ego było już pozamiatane. Aż dziwne, że Samuel w takiej sytuacji podał piłkę. Z tego miejsca co Ludo to pewnie i Rasiak by strzelił
Jest dobrze


