Co za gównogra. Farciarski gol i nieporadna murarka bez jaj. Ten karny Carvajala to już był szczyt jakby był przekupiony, bo tak głupiego wślizgu nie zrobiłby żaden inny obrońca w lidze hiszpańskiej. W sumie spodziewałem się, że na te mecze Zidane wróci do ustawienia z piątką pomocników, ale nie miałem racji. Przudałby się w tym ustawieniu Hazard, a pomimo jego braku plan taktyczny najwyraźniej się dużo nie zmienił, choć Vinicius ma zupełnie inną charakterystykę. Rewanż wygląda na ten moment na formalność. Nawet Getafe ma lepszy atak niż Real. Dla Benzemy miesiąc czy dwa dobrej formy to i tak było nadzwyczajnie długo. Tu nawet trudno wskazać kogoś, kto miałby te bramki w Manchesterze strzelać.
Teraz trochę ładnego gadania, bo to Realowi wychodzi i mecz z Barceloną. Zobaczymy czy po nim będzie jeszcze o co grać w tym sezonie.



