Jestem chyba ostatnim, któy by cisnął po Bale'u, ale jak już samo podejście "rozwinięcia skrzydeł" przez danego zawodnika po odejściu tego lepszego się nie sprawdza. Kluby cholernie odczuwają odejście kluczowych piłkarzy i ich trzeba z miejsca zastępować 1:1.
Teraz druga kwestia: jak to miałoby niby się zmienić, skoro pozycja na boisku i taktyce miała pozostać taka sama? To już Benzema zmienił swoją pozycję taktyczną.
No i trzecia: do czego miałby nawiązywać Bale? Przecież kiedy robił staty, to w tym dream teamie, a nie przed wspólną grą z Ronaldo. To nie jest 20-letni piłkarz, który teraz miałby wybuchnąć talentem.
I po czwarte najważniejsze: mówimy o zastąpieniu GOAT. Nie "jakiegoś" Zidane'a, Drogby, Eto'o, czy van Persiego, tylko topu topów. Tu z miejsca powinny pójść 2 top transfery a nie jeden.
To nie jest koleś, który nawet w top formie zastąpi bramki Ronaldo choćby w połowie. W 1/3 potężnie wątpię.
Było iść po Lewego i Hazarda, kiedy Portugalczyk odchodził.



