Przede wszystkim to wyszło na tych, którzy wierzyli w ten projekt i nikogo nie skreślali. Nie gadali raz po raz jak to jeden z drugim młodym nie jest gotowy, a sztab nie wie co robi. I przede wszystkim tych, którzy zauważyli za wczasu jak tragicznym rozwiązaniem dla przyszłości tego klubu było zatrudnienie Mourinho.
W obliczu kontuzji Rasha i przedłużającej się kontuzji Pogby oczywistym się stało, że trzeba działać na rynku szybciej. I zareagowaliśmy. Raz jeszcze dobrze. Kontuzje się zdarzają, ale urazy dwóch najlepszych zawodników? Na to mało jaki klub może być przygotowany.
Ważne żeby cele dobierać odpowiednio i trafiać, a nie kupować na chybił-trafił, żeby się tylko zgadzała liczba. A najważniejsze jest, aby zbudować zespół i eliminować jednostki, które w jakikolwiek sposób zakłócają jego działanie.
W przypadku Ighalo postąpiłem identycznie jak w wielu innych. Dalem szanse wierząc, ze ludzie, którzy się na niego zdecydowali wiedza co robią. Bo o to właśnie tez chodzi w kibicowaniu - o wiarę.
Powtórzę. Łatwo jest chwalić jak jest dobrze, jak wszyscy w koło w końcu widza efekty pracy, która została zapoczątkowana miesiące wcześniej. Duzo trudniej jednak dostrzec początek tej drogi.


